czy biotebal działa

Przez lata, gdy walczyłam z wypadaniem włosów i mocno przerzedzonymi włosami, trafiłam też na reklamę mocnych dawek biotyny. Oczywiście próbowałam już do tej pory wielu rzeczy, więc czemu i nie spróbować mocnych dawek biotyny – pomyślałam. Kupiłam pierwsze opakowanie biotyny, która była mocno reklamowana w telewizji. Nazwa tego produktu to Biotebal.  

Jedna dawka tamtejszej biotyny, którą wtedy używałam zawierała aż 5 mg, gdzie dzienna zalecana dawka jest w granicach od 30 do 100 mikrogramów. Oznacza to, że spożywając tabletki z biotyną, dostarczamy nawet 166 większą dawkę niż potrzebuje organizm kobiety, który nie wykazuje niedoboru tej witaminy.  

Jakie były efekty przyjmowania zwiększonych dawek biotyny (Biotebalu) 

Na początek muszę nadmienić, że Biotebal to lek, a nie suplement diety. Próbowałam różne suplementy, które obiecywały w swym składzie nawet 10 mg biotyny w jednej tabletce, ale nie dawały one praktycznie żadnego efektu. Niestety tak już jest, że na opakowaniu suplementu można napisać co się chce, a nikt tego poza odbiorcą nie sprawdzi. Inaczej jest w przypadku leków. Są one testowane, zatwierdzane, możesz mieć pewność, że to co jest w ulotce, to zawiera dane lekarstwo.  

Biotebal działa, ale nie za długo 

Za każdym razem, kiedy sięgałam po Biotebal, zauważałam znaczącą poprawę stanu skóry i włosów w ciągu około 4 do 6 tygodni, po czym moje włosy stopniowo wracały do stanu wyjściowego, a lek przestawał działać. Jaka może być tego przyczyna?  

Być może organizm uzupełniał niedobory witaminy b7 i gdy tak się stało, lek przestawał działać. Jednak to nie tłumaczy faktu, że stan włosów po czasie zaczynał się pogarszać i często wracał do stanu wyjściowego.  

Całkiem możliwe, że winą za ten stan rzeczy ponoszą sole magnezowe kwasów tłuszczowych (stearynian magnezu), które są głównym wypełniaczem tego leku. Tłuszcze te mogą oblepiać jelita i utrudniać przenikanie biotyny do organizmu, co skutkuje coraz gorszą wchłanialnością tej witaminy. Oczywiście to jest tylko moje przypuszczenie, same musicie ocenić to we własnym zakresie.  Całkiem możliwe, że długotrwałe zażywanie tego leku, może skutkować zmniejszonym wchłanianiem wszelkich odżywczych składników z pokarmów, nie tylko z suplementów czy leków. Jeszcze inna przyczyna, jaką przychodzi mi na myśl, a może być związana z powrotem stanu włosów do stanu początkowego, może być związana z toksycznością związków chemicznych. Tak naprawdę większość syntetycznych leków to chemiczne związki, które mogą mieć szkodliwy wpływ na nasz organizm. Wprowadzamy syntetyczną witaminę do naszego organizmu, która może dawać krótkotrwałe efekty, ale w okresie długoterminowym podtruwamy nasz organizm chemicznymi środkami, co w efekcie skutkuje zarówno wypadaniem włosów, jak i innymi negatywnymi skutkami dla naszego zdrowia.  

Co stosuję zamiast biotyny by moje włosy były zdrowe? 

Po wielu latach poszukiwań czegoś naprawdę skutecznego na moje włosy, odkryłam, że ludzie jeszcze w latach ’80 mieli gęste włosy, znacznie gęściejsze niż dzisiaj. Razem z moim mężem doszliśmy, że winę za to ponoszą wszechobecne toksyny, także obecne w produktach do pielęgnacji włosów. Od tamtego czasu zaczęłam szukać produktów pozbawionych toksycznych składników. Kupowałam szampony dla dzieci, ale chodź powstrzymywały wypadanie, to nie powodowały odrostu utraconych włosów. W końcu trafiłam na wegańskie, pozbawione toksyn produkty firmy Monat i od tamtego czasu stosuję je do pielęgnacji moich włosów.  

Jaki zestaw do włosów osłabionych i wypadających? 

Polecam Ci zestaw Intense Repair: kurację, odżywkę i szamponTutaj możesz zobaczyć metamorfozy kobiet po zastawaniu tego zestawu. Intense Repair zawiera w swoim składzie szereg składników pobudzających włosy do wzrostu i wzmacniających mieszki włosowe. Do tego produkty te nie zawierają toksycznych składników, które często wchłaniane są przez naszą skórę i w efekcie nasze włosy są coraz cieńsze, osłabione, a w końcu wypadają.  

Zobacz więcej metamorfoz tutaj, napisz do mnie na czacie jeśli masz pytania dotyczące problemów z włosami lub wyślij do mnie wiadomość tutaj. Polub także nasz fanpage, by być na bieżąco. 


Anna Mart

Od okresu dorastania zaczęłam mieć problemy z wypadającymi włosami. Używałam wszystkiego co się dało, by moje włosy odrosły i były w takim stanie i o takiej gęstości, jak gdy byłam nastolatką. Większość rzeczy zawiodła, a te które zadziałały, działały albo krótko, albo dawały efekty uboczne. Jednocześnie pamiętałam, że jeszcze w latach ‘80 ludzie mieli bardzo gęste, bujne włosy. Można to z powodzeniem dostrzec na wielu teledyskach z tamtych lat. Dzisiaj jednak ludzie mają bardzo cienkie, przerzedzone włosy, a problem wypadających włosów u kobiet i mężczyzn również stał się prawdziwą plagą. Odkryłam, że odpowiedzialność za to ponoszą w głównej mierze toksyny, które kumulują się w naszych mieszkach włosowych.

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *