Spokojnie! Nie załamuj się. Łysienie to nie jest rzecz, której nie da się powstrzymać. Ważne jest, by odpowiednio zdiagnozować przyczynę łysienia, ponieważ dzięki temu będzie można ją wyeliminować. Bez znalezienia przyczyny, nawet najlepsze kuracje na niewiele się zdadzą.  

Zanim na to odpowiem, proszę Cię o polubieniem mojej strony na facebooku, gdzie znajdziesz znacznie więcej przydatnych informacji dotyczących zdrowej pięlegnacji włosów. 

Jakie są najczęstsze przyczyny łysienia? 

Do najważniejszych na które w pierwszej kolejności powinnaś zwrócić uwagę to: 

  • Zatrucie organizmu i mieszków włosowych (łysienie anagenowe)  
  • Łysienie genetyczne – androgennowe  
  • Zaburzenie gospodarki hormonalnej (stres, okres po ciąży, menopauza, odstawienie pigułek antykoncepcyjnych) 

Łysienie anagenowe 

Najczęściej do łysienia anagenowego dochodzi w wyniku zastosowania leków (leków przeciwnowotworowych), promieniowania jonizującego, zatrucia metalami ciężkimi (tal, arsen, ołów, tlenki żelaza) lub w wyniku wystąpienia choroby o podłożu autoimmunologicznym (np.łysienia plackowatego). 

Dodam także, że woda, jakiej używasz do mycia skóry głowy może powodować łysienie. Na przykład nadmiar minerałów w wodzie takich jak: wapno, magnez mogą zatykać pory włosów, podrażniać mieszki włosowe. Dodatkowo w wodzie mogą się znajdować tlenki żelaza, które znajdują się w niej jako efekt utleniana stalowych rur, którymi doprowadzana jest woda.  

Kolejnym miejscem, gdzie Twoje włosy mogą zostać zatrute są duże miasta i skupiska smogu. Rozmawiałam kiedyś z kobietą, które strasznie zaczęły wypadać włosy, gdy przeprowadziła się do Warszawy. Podejrzewam, że przeprowadziła się z miejsca, gdzie problem smogu nie występował.  

Tak się składa, że mieszki włosowe są bardzo wrażliwe na wszelkie toksyny i komórki włosowe w pierwszej kolejności ulegają zniszczeniu, gdy mają do czynienia z toksynami. 

Jakie jest rozwiązanie? 

Znalazłam jeden związek o nazwie Procatalina. Związek ten jest pozyskiwany z kiełków groszku. Związek ten ma zdolność do oczyszczania skóry głowy z toksyn. Szczególnie jest to ważne np. po chemioterapii, gdzie włosy mogą dopiero odrosnąć, gdy skóra głowy oczyści się z toksycznych związków, które niszczyły komórki.  

Łysienie androgenowe  

Łysienie androgenowe dotyka zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Przyczyną jest wrażliwość mieszków włosowych na DHT- produkt przemiany hormonów męskich. Możesz rozpoznać je u siebie po tym, gdy w rodzinie osoby najbliżej spokrewnione z Tobą, także traciły włosy. Przy łysieniu androgenowym, włosy stopniowo są coraz cieńsze, aż w końcu przestają rosnąć. Cebulki włosowe zostają uśpione. Ważne jest, by jak najwcześniej rozpocząć terapię, by przeciwdziałać procesowi miniaturyzacji mieszków włosowych.  

Łysienie na tle hormonalnym 

U kobiet za łysienie mogą odpowiadać także hormony. W szczególności okres menopauzy, okres po urodzeniu dziecka, odstawienie pigułek antykoncepcyjnych, ale także inne przyczyny np. problemy z tarczycą także mają wpływ na hormony, a co wiąże się najczęściej z utratą włosów. Dodatkowo sam stres także wpływa na wytwarzanie hormonów negatywnie wpływających na włosy. W sytuacjach stresowych organizm produkuje adrenalinę oraz noradrenalinę (tzw. katecholaminy) oraz kortyzol (glikokortykoid). Hormony te zwane hormonami stresu i są produkowane są przez nadnercza, a następnie trafiają do krwi. 

Jakie jest rozwiązanie? 

W przypadku łysienia anagenowego – gdy mamy do czynienia z ogólnym zatruciem organizmu i mieszków włosowych, na ten problem sprawdzi się doskonale związek o nazwie Procatalina, która jest pozyskiwana z kiełków groszku.  

W przypadku łysienia androgenowego i łysienia na tle hormonalnym sprawdzi się Capixyl, który jest wyciągiem z kwiatów koniczyny czerwonej. Badania wykazują, że Capixyl działa skuteczniej niż Minoxidyl, który jest najczęściej stosowany w przypadku łysienia na tle androgenowym.  

Na rynku jest tylko jedna firma, która oferuje produkty zawierające te dwie cząsteczki – to Monat. Poniżej przedstawiam Ci zestaw produktów pomagający w przypadku silnego wypadania włosów i łysienia: 


Anna Mart

Od okresu dorastania zaczęłam mieć problemy z wypadającymi włosami. Używałam wszystkiego co się dało, by moje włosy odrosły i były w takim stanie i o takiej gęstości, jak gdy byłam nastolatką. Większość rzeczy zawiodła, a te które zadziałały, działały albo krótko, albo dawały efekty uboczne. Jednocześnie pamiętałam, że jeszcze w latach ‘80 ludzie mieli bardzo gęste, bujne włosy. Można to z powodzeniem dostrzec na wielu teledyskach z tamtych lat. Dzisiaj jednak ludzie mają bardzo cienkie, przerzedzone włosy, a problem wypadających włosów u kobiet i mężczyzn również stał się prawdziwą plagą. Odkryłam, że odpowiedzialność za to ponoszą w głównej mierze toksyny, które kumulują się w naszych mieszkach włosowych.

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *